Co podyktowane, to opętane

Autor: Rafał Leniar
Głosów: 0

nazywali mnie kiedyś aniołem
upadek był stopniowy
poezja jak wypróżniający się wierny
który wydala święty pokarm
jak hostia która wędruje przez przewód pokarmowy
jak kapłan który bryzga moczem
z krwią pomazańca
władca much i odchodów
wiersze o łajnie i brudzie
parszywe
belzebubie

Komentarze

Brak komentarzy.
Bądź pierwszy!