piotrsemla
w beezar.pl
od 17 kwi 2015, 18:54
Jestem autsajderem, stronię od gwaru wypełniającego świat, jego sztuczności, rządzących nim kłamstw i złudzeń. Próbuję sięgać głębiej i doszukiwać się w życiu wartości, które nie mają swojej ceny, bo wszystko, co można kupić, nie wart jest zupełnie nic. Nie postępuję według czyichś schematów, nie upodabniam się do innych, nie gonię za dobrobytem, pieniędzmi, samochodami – żyję po swojemu, bo nawet kiedy moje własne drogi prowadzą mnie donikąd, zawsze jest to lepsze niż wracanie śladami czyichś stóp wciąż do tych samych miejsc. I jestem marzycielem. Nie ociągam się przed wiarą w to, co nietykalne, bo przy tym jak niewiele wiemy o wszechświecie, tylko głupiec może twierdzić, że coś jest niemożliwe... Staram się zawsze patrzeć ponad murami, bo granice znajdują się tylko tam, gdzie nie sięga wyobraźnia. Uważam życie za niezbadaną i nieskończoną przygodę, która tym bardziej zapiera dech w piersi, im mniej próbuje się ją okiełznać.
Jest fanem:
brak
Fani:
brak
Dodałem/am właśnie nową książkę Nim nadejdzie dziś
Dodałem/am właśnie nową książkę Sanatris
Dodałem/am właśnie nową książkę Kiedy powrócisz
Dodałem/am właśnie nową książkę Dowód życia
Dodałem/am właśnie nową książkę Kronika aniołów
  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
Artur, doświadczony pisarz, budzi się z tygodniowej śpiączki. Okazuje się, że nie pamięta ostatnich pięciu lat swojego życia, a jego żona i dzieci wydają mu się obcymi ludźmi. Zgodnie z zaleceniami lekarza, który twierdzi, że mężczyzna niebawem odzyska pamięć, wraca z rodziną do swojego domu. Jego także nie pamięta, w dodatku od samego wejścia zaczynają dziać się dziwne rzeczy, których nikt poza Arturem nie dostrzega. Gdy wybija północ, zegar się zatrzymuje, a noc zdaje się trwać wiecznie. Lecz to dopiero początek podróży daleko poza granice snu i jawy, obłędnej drogi przez labirynt pytań, gdzie życie i śmierć często znaczą jedno i to samo… Jaką prawdę skrywa umysł Artura i czy uda mu się ją odkryć, jeśli dziś nigdy nie nadejdzie…?
komentarze: 0
  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
Na drodze do kolonizacji wszechświata przez grupę bezwzględnych naukowców staje klon chcący tylko prawa do życia… Rok 2059. Rozwój technologii i pogoń za przyjemnościami zdegradowały ziemię, a ludzi zastąpiły robotami. Niezależna rządowo organizacja MEJBA wykorzystując technologię teleportacji kwantowej odnajduje bogatą w roślinność planetę podobną do ziemi. Nadano jej nazwę Sanatris. Pod wpływem intrygi zwierzchnika MEJBA Williama Bradleya fakt ten ukryto, a planetę przeznaczono do budowy sieci laboratoriów przeznaczonych do potajemnej produkcji klonów, mających zastąpić spopularyzowane na ziemi roboty. Inwestycja ta ma przynieść organizacji niemal nieograniczone środki na dalsze badania wszechświata i kolonizację nowych planet. Alexander Davies, gruboskórny i bezwzględny pionier astrofizyki, dośmiertnie związany z MEJBA, na polecenie Bradleya zostaje wysłany na planetę, żeby nadzorować projekt SC-Omega. Dla Alexandra to kolejna brudna robota, którą postanawia jak najszybciej skończyć, by wrócić na pełną wygód ziemię. Davies podobnie jak większość swojej ekipy uważa, że biologiczne kopie ludzi to nieposiadające duszy produkty laboratoryjne. Wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy poznaje A23 – klona przydzielonego mu do pomocy… Wraz z Sophie Collins – niepoprawną marzycielką, której śmiertelna choroba być może uczyni tę podróż jej ostatnią - niebawem staną u progu największej tajemnicy, jaką skrywa wszechświat…
komentarze: 0
  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
Wszystko przemija i kruszy się nieprzerwanie… Przyjaciół i bliskich tracimy bezpowrotnie, nasze marzenia i pragnienia zastępuje żar po wypalonym płomieniu, jak i my sami staniemy się wspomnieniem, zdjęciem lub myślą, może wiatrem, a może nic po nas nie zostanie. Tak naprawdę, wiecznie trwa tylko to, co nigdy nie przeminie do końca. Zazwyczaj o tym nie mówimy, czasami nawet nie wiemy, ale gdzieś w środku w nas samych cicho wierzymy, że nasze życie zostanie zapamiętane… Ta historia opowiada o czwórce przyjaciół – Sebastianie, Amandzie, Pawle i Sylwii, którzy spotykają się w najwłaściwszym momencie życia i stają się przyjaciółmi. Swoją znajomość traktują jak cud, ale nie przypuszczają, że któregoś dnia ich drogi będą musiały się rozejść. Wbrew przeciwnościom i drwinom losu, każde z nich będzie na swój sposób próbowało odzyskać to, co utraciło. To opowieść o sile, jaką trzeba mieć, by walczyć o coś, czego nie można odzyskać, bo było zbyt piękne, by w ogóle mogło się wydarzyć.
komentarze: 0
  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
Dowód życia jest zbiorem wierszy wolnych napisanych w ciągu jedenastu lat mojego życia (2003 - 2013), to opowieść mojej młodości, wierszowany pamiętnik pokazujący prawdę o życiu, marzeniach i tragediach, upadkach i wzlotach, szaleństwie i zwyczajności - historia widziana moimi własnymi oczami, której nie potrafiłbym opisać inaczej niż wierszem.
komentarze: 0
  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
Znaleźliśmy się w opowieści – tak to sobie podsumowałem. Jeszcze dobę temu, w tym martwym punkcie mojego życia, gdzie od jakiegoś czasu na nic nie liczyłem i – pogodzony ze swoim wypalonym przeznaczeniem – wegetowałem z dnia na dzień na nic nie czekając, wydarzyło się coś, co wykracza daleko poza definicję cudu. Cała życiowa wiedza zawarta w moich przekonaniach na temat życia okazała się naiwnym dziecięcym wybrykiem, gdy uświadomiłem sobie, że świat, który dotychczas znałem, jest tylko ziarenkiem piasku na bezgranicznej plaży. W najmniej spodziewanym momencie spełniła się najbardziej niemożliwa obietnica, którą składało mi niebo, gdy poznawałem świat, a odwieczne urojenia – stały się przeczuciem. Nie uwierzyłem we wszystko od razu, być może nigdy nie uwierzyłem do końca w to, co mnie spotkało, ale wiem, że wydarzyło się naprawdę… Życie Sebastiana Wagnera skończyło się – tak przynajmniej twierdził. Niegdyś wybujały marzyciel, teraz – skrajny realista, z ledwością wiąże koniec z końcem, nie licząc na lepszy los. Któregoś dnia zdarza się dziwny wypadek – Wagner o mało nie umiera, gdy jego życie ratuje… anioł. Od tej chwili wszystko się zmienia. Sebastian będzie musiał przekonać się, że prawda jest inna, niż sądził i nie tylko porzucić swoje poglądy, ale przede wszystkim uwierzyć, że wszystko jest możliwe, a los zwykłego człowieka może nawet zmienić dzieje całego świata. Czy zamknie się w sobie, uznając wszystko za fikcję, czy też zmieni się na tyle, by zaufać swoim najskrytszym marzeniom?
komentarze: 0