Beezar_komunika_tech_poste%cc%a8p

Koszmarki

Koszmarki
dodany 05 lut 2015, 21:15 przez Madzia Es
1,76 PLNdodaj do koszyka

Informacje o książce

  • Ocena: 5.0 na 5
  • 5.0
  • 5.0
  • 5.0
  • 5.0
  • 5.0

Kategoria

Fantasy

O książce

Kiedy niemal każdy mieszkaniec, tego kawałka Ziemi zapadł w głęboki sen, pochłaniający jego jestestwo, istnienie i wszelki byt do tego stopnie, iż nie wiedział już czy śni, czy nie. Na świat wydobył się on… Nie był tym, co sprawia, że rodzice z niechęcia odrywają się od swych posłań, wyrywają ze snu. Tym, który wprawia ich w przeciągłą dyskusję na temat tego, kto ma pójść. Nie należał do tych, którzy mówią, możesz się nie spieszyć, możesz poleżeć, możesz przeczekać. Nie był tym znanym. Gorzej, był tym nie znanym. Tym, który to rozrywa czerń nocy, jak strzęp starego płótna. Przeszywa ciszę, wyrzucając ją poza nawias bytów. Był tym krzykiem dziecka, które wbija się w serce tak nagle, że ból ogarnia niemal całe ciało. Przeszywa skórę i uderza swym lodowatym ostrzem wprost samo sedno życia. Pozbawia go możliwości bicia. Zrywa rodziców z posłania, nie ważąc na sztywność i bolesność ich mięśni. Jest tym krzykiem, który niemal postawia martwe ciała do pionu i zmusza do biegu bez tchu...
Rozdarł on niemal cały świat w domu przy ulicy Konwaliowej numer osiem. Zawibrował, uderzył, odbił się od ściany do ściany, od sufitu do podłogi, aż wreszcie z niego to pojawiła się pewna myśl: „Jestem…” – była tak niewinna i nieśmiała, jakby nie mogła sama uwierzyć w znaczenie słowa „jestem”. Wystarczyła tylko chwila, aby to pozorne „jestem” przerodziło się niemal w krzyk: „Ja jestem! JESTEM” i zaczęło z jeszcze większą prędkością wirować dookoła ścian i odbijając się zarówno od nich, jak także od sufitu, mebli i pozostałych powierzchni, zamieniając to w radosne podskoki.
Jestem, jestem, jestem....

Liczba stron

235

ISBN

978-83-7853-405-1

Komentarze

Brak komentarzy.
Bądź pierwszy!