JA WOJOWNIK

Ja_wojownik
dodany 08 lut 2016, 12:03 przez eugeniusz
8,79 PLNdodaj do koszyka

Informacje o książce

  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0

Kategoria

Społeczno-obyczajowe

O książce

" I. Wstęp
1. Rys historyczny

Urodziłem się i do pierwszej klasy chodziłem kiedy Polska była niepodległa, chrześcijańsko - kapitalistyczna. Hasłem naczelnym był Bóg, Honor, Ojczyzna. W tej kolejności życie polityczne i społeczne się toczyło. Przede wszystkim Bóg, a później Honor, a Ojczyzna gdzieś tam na trzecim miejscu.
W tych czasach rolnik, nazywany był chamem. Ponieważ ojciec mój był rolnikiem mogę powiedzieć, że urodziłem się w rodzinie chama. Urodziłem się więc jako cham.
Kiedy jechał dziedzic to te chłopy, chamy musieli stawać i czapki zdejmować. Kiedy łaskawie przemawiał to też musieli stać cicho, czapki w rękach i słuchać. Mordy w kubeł. Liczyła się jeszcze szlachta (dziedzice). Dalej to fabrykanci, ludzie wykształceni, urzędnicy i inteligencja.
Naród wychowywany był wg tych trzech haseł no i jeszcze ubocznie nasączany był nienawiścią do Bolszewików i Żydów. Bolszewik to było krwiożercze stworzenie, bestia która rozszarpywała i mordowała ludzi. To ociekający krwią bandyta. Utkwił mi w pamięci obraz bolszewika zamieszczony w gazecie. Wielki łeb wilka w ruskiej czapce z wielką czerwoną gwiazdą. Wywalone krwawe ślepia, wielkie kły i z pyska cieknie piana. Później sam chodziłem w takiej czapce. Nie była taka straszna. Czapka ta u góry zakończona była ostrym czubkiem. Nazywano ją szlomem. Do niej przymocowane były nauszniki i krótki szalik. W czasie wojny mama jakoś zdobyła taką czapkę i chodziłem w niej. Była ciepła tylko mało słyszałem.
Przed wojną chodziłem do szkoły i zabawialiśmy się w polowanie na Żydziaków naszych rówieśników. Było fajne. Starych Żydów szczuliśmy psami. Wrzucaliśmy wrony do ich kościołów. Nas to bawiło i w tym duchu byliśmy chowani. Robiliśmy to, bo inni też to robili. Taka była moda. Takich wyrazów jak antysemityzm czy fobia antyrosyjska nie słyszeliśmy. Dorosłych to nie interesowało. Rodzice odporni byli na propagandę i nie interesowali się polityką.
Pamiętam więc Polskę przedwojenną. Okupację sowiecką, niemiecką i komunę. Za komuny uczyłem się. Ukończyłem studia. Uczestniczyłem w odbudowie gospodarki z ruin powojennych. Byłem młody, wykształcony, aktywny. Zajmowałem stanowiska kierownicze. Żyłem pełnią życia zawodowego i prywatnego. Pensja moja nie przekraczała pensji wykwalifikowanego robotnika, ale dało się żyć. Nieoficjalnym hasłem moich czasów (komuna) było „kochać i być kochanym” albo "chlać i w rowie spać". Modnym też było hasło „czy się stoi, czy się leży- dwa tysiące się należy”. Byliśmy więc wypoczęci i pełni wigoru. Szalałem, spełniałem się zawodowo i prywatnie. Marzyłem o Zachodzie, tam człowieka wykształcanego zdolnego i na kierowniczym stanowisku szanują, doceniają i plącą znacznie więcej niż robotnikowi. A jak ma pieniądze to może zwiedzać cały świat i to własnym samochodem. Sklepy pełne towarów. Nie ma kolejek. Oh! jakież by było życie piękne gdyby nie ta komuna. Kiedy nadeszła okazja to z entuzjazmem włączyłem się do akcji jej obalania. Oczywiście w ramach SOLIDARNOŚĆ. Udało się.
Był kryzys . Była wielka bieda. Była też wielka radość. Był optymizm. Było zaufanie do nowych władz. Naród zgadzał się na wszystko co proponowały nowe władze. Nareszcie sami możemy decydować o naszych polskich sprawach.
Zaczynają się tradycyjne, czysto polskie rządy. Zaczyna się polskie piekło. Zaczyna się polski burdel.
Następowały szybkie zmiany. Byłem świadkiem kradzieży, grabieży i dewastacji gospodarki polskiej przez Balcerowicza i spółkę. Byłem świadkiem burzenia tego co odbudowaliśmy i zbudowaliśmy. Tego co było polskie.
SOLIDARNOŚĆ pierwsza to uczciwi, naiwni ideowcy. Niestety we władzach tych zagnieździł się Balcerowicz.
Bieda w kraju, ale entuzjazm w narodzie wielki. Prezydent Wałęsa rozpoczyna wojnę na górze. Lata z siekierką i wyrąbuje uczciwych naiwniaków pozostawiając tylko Balcerowicza. Władzę przejmują, karierowicze, cwaniacy, oszuści i złodzieje. Zaczyna się lustracja i dekomunizacja. Dekomunizacja to polowanie na komuchów. Złodziej (solidaruch) krzyczy „łapaj złodzieja" (komucha). Zmienia się nazwy ulic, likwiduje pomniki żołnierzy radzieckich, likwiduje się żłobki, przedszkola, gabinety lekarskie w szkołach. Likwiduje się kolonie dla dzieci, wczasy, sanatoria i inne pozostałości komuny. Naród jeszcze ufa rządom wywodzącym się z SOLIDARNOŚCI. „SOLIDARNOŚĆ" to dla Polaków wciąż słowo święte. Teraz za tym słowem stoi AWS Akcja Wyborcza Solidarność, czyli kradzież, grabież, oszustwa, łapownictwo, zdrada narodowa i utrata państwowości. Hasłem przewodnim AWS - u jest TKM, czyli Teraz Kurwa My.
Lustracja to ciąg dalszy Wałęsowej wojny na górze. Wojna ta przechodzi coraz niżej i obejmuje cały naród dzieląc go po połowie. Opluwany jest „Okrągły Stół" Opluwany jest prezydent Jaruzelski i zmuszony do ustąpienia ze stanowiska. W wyborach prezydenckich Wałęsa odwołuje się do polskiego antysemityzmu zarzucając konkurentowi, że jest obrzezany. Kilka kobiet przysięgło, że Mazowiecki nie jest obrzezany. To nie wystarczyło. Lud domagał się publicznej oceny, Mazowiecki nie chciał publicznie pokazać swojego penisa i wybory przegrał. Nie pomogło mu nawet świadectwo chrztu. Wałęsa jako prezydent otworzył nowy front walki. Rozpoczął walkę z rządem przymierzając się do zamachu stanu (Drawsko).
Powołany do celów lustracyjnych IPN (Instytut Pamięci Narodowej) publikuje dowody świadczące, że Wałęsa był płatnym agentem bezpieki.
Ale cyrk!
2. Suwerenność

Za czasów AWS (Krzaklewski, Buzek, Tomaszewski, Balcerowicz) państwowe zakłady sprzedawane są zagraniczniakom na zasadzie państwo otrzymuje walizkę pieniędzy, a pośrednicy (łapownicy) trzy walizki. Następuje totalna kradzież, grabież i dewastacja majątku gospodarczego. Kraj został oczyszczony z przemysłu, rolnictwa i handlu. Polaków nie dopuszcza się do działalności gospodarczej. Bankami osobiście zajął się Balcerowicz. Najpierw wyremontował i zmodernizował budynki. Później wyposażył je w najnowocześniejszy sprzęt, by w końcu sprzedać je zagranicznikom za cenę działki, na której te budynki stały.
Czy kraj może być suwerenny jeżeli przemysł, rolnictwo i handel należą do kogoś innego? Jeżeli nie ma swoich banków, swoich pieniędzy? Tego wszystkiego pozbawił Polskę Balcerowicz pod opieką Buzka, daleko wcześniej aniżeli weszliśmy do UE.
ONI (zagraniczni oligarchowie) szybko przejęli polskie publikatory z wyjątkiem RTVP i zbudowali swoje. Przy pomocy socjotechniki opanowali rządzących i całą ludność. Przejęli władzę w Polsce.

Ich ludzie to:
-L. Wałęsa
-L. Balcerowicz
-J. Buzek

Są to najwięksi szkodnicy współczesnego Państwa Polskiego.

Nie ma Piłsudskiego, żeby dokonał zamachu stanu i rozpędził tę hołotę kierowaną przez ONYCH.
3. Dziki kapitalizm

Do UE weszła Polska jako obszar pustynny miejscami zabudowany budynkami zapełnionymi bezrobotnymi utrzymującymi się z zasiłków. Powstało wielkie zapotrzebowanie na pracę dla bezrobotnych. Powstał głód na kapitał Zachodni. Na przemysł, handel, rolnictwo. Nowi członkowie UNI złożyli zapotrzebowanie na kapitał (przemysł). Kapitał zachodni ogłosił licytacją „kto da lepsze warunki". No i zaczęło się finansowanie przemysłu zachodniego.
Jeśli ktoś wygrał licytację to nie znaczy, że powstawał nowy, samodzielny – polski zakład z zagranicznym właścicielem. Nie tak. To był oddział firmy zachodniej. On jest rozliczany w firmie macierzystej i tam płaci podatki. Towar należy do firmy zagranicznej. On jest tylko wyprodukowany w Polsce. Wysyłka tego towaru w świat nie jest polskim eksportem. To jest eksport firmy zagranicznej. Rząd polski księguje to jako nasz eksport. TO JEST BZDURA. To jest księgowość kreatywna (fałszywa, oszukańcza). Rząd Polski chwali się jak to za czasów Balcerowicza wzrósł eksport polskich wyrobów przemysłowych.
Nie było polskiego przemysłu, a jego wyroby eksportowaliśmy.
Cud!! Cud!! Cud Balcerowicza. Ci co głoszą ten cud są oszustami. Podobnie sprawa wygląda z handlem (markety). Te zagraniczne skarby dają nam tylko pracę dla bezrobotnych. Tam się tworzy grupa roboli. Tam wylęgają się „szczury wyścigowe", o których napisałem w innym miejscu.
Te wymodlone i za grube pieniądze kupione perły Zachodu mają cechy turystyczne. Znaczy to, że jeżeli państwo zbyt mało dopłaca do nich to swoje parterowe konstrukcje rozbierają, ładują na przyczepy i wiozą np. do Tajlandii. Państwo powinno dążyć do zmniejszenia bezrobocia poprzez zmniejszenie ilości dzieci np. za trzecie dziecko rodzice powinni płacić podatek. Państwo powinno opodatkować przemysł i handel. To mogłoby ograniczyć rozrost tych firm. To mogłoby czasowo zwiększyć bezrobocie, więc powinno się o 10 lat wcześniej dawać ludziom emerytury.
4. Wielki kapitał

Kapitał zachodni przeważnie jest kosmopolityczny i kraj, w którym działa interesuje o tyle, o ile daje duże i bezpieczne zyski. Wielki kapitał nie chce płacić podatków, nie chce ustawy kominowej, nie chce związków zawodowych i obciążeń kosztami pracy. Chce natomiast podatku liniowego i liberalnego prawa gospodarczego. To może zapewnić im tylko prawica. Od komercyjnych publikatorów nie należy się spodziewać obrony interesów Polski, interesów państwa polskiego.
Publikatory dostały więc nakaz zlikwidowania lewicy. Kapitał sypnął groszem i zdolni ludzie zabrali się do roboty. Z faktu bez znaczenia, jakim było żądanie łapówki przez Rywina zrobiono aferę, która rozbiła SLD i premiera Millera pozbawiła władzy. Obaliła rząd. Jest dziwne, że mimo upływu lat nie poinformowano ludzi, że była to tylko sztuka teatralna. Wszyscy wiedzą, że publikatory to potęga. Wszyscy wiedzą, że gazetą można człowieka zabić (politycznie). Można też zabić największą partię polityczną.
Obecnie Europa śmierdzi zgnilizna, a barbarzyńców i wojen brak. Teraz rolę tę przejęli intelektualiści i dewastują nie mniej skutecznie niż Hunowie. Szkoda , że Sobieski zatrzymał Turków pod Wiedniem. W ten sposób zahamował postęp cywilizacyjny. Przedłużył okres chrześcijańskiej ciemnoty i zacofania w Europie. Przedłużył okres trwania świętej inkwizycji i wojsk kościelnych (Templariusze. Krzyżacy).
Można dyskutować czy dobrze zrobił Piłsudski zatrzymując nawałnicę bolszewicką skierowaną na Europę. Może lepiej by było, żeby broniąc Polski nie zamykał drogi Bolszewikom. Ciekawe jak wtedy wyglądała by Europa i komunizm? My Polacy jako politycy bijemy rekordy głupoty. Tak było kiedyś i tak jest teraz.

II. Będzie gorzej

Jest rok 2014 i coraz bliżej władzy są ci co głosili, że „na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści". Komunistów już nie ma, więc Kaczki walczą z Kaczorami. Naród jest podzielony po połowie.


1. Próba dokończenia grabieży

PO szukając wsparcia i poparcia w wyborach zobowiązało się dokończyć grabież tego co jeszcze pozostało np. RTVP, służba zdrowia, lasy itp. i przekazać to ONYM. Napotkało tu jednak duży opór społeczny. Postanowiono więc wykończyć te firmy ekonomicznie i organizacyjnie i skutki są widoczne. Służba zdrowia znajduje się w stanie nędzy. Rząd oczekuje, że zmęczone społeczeństwo samo poprosi o prywatyzację, a wtedy szpitale, przychodnie i pozostałe mienie wraz z wyposażeniem zostanie sprzedane ONYM po cenie złomu. Oni to później sprzedadzą lekarzom po cenie rynkowej. Społeczeństwo cierpi, ale zgody na prywatyzację nie daje.
To cierpienie można wyrazić liczbą przedwczesnych zgonów. Wszyscy wiedzą jak długo trzeba czekać na wizytę u lekarza specjalisty. Praktycznie ludziom biednym uniemożliwiono dostęp do lekarzy specjalistów, co dla wielu chorych oznacza śmierć.

2. Zatrzymajmy się tu chwilę, czyli chwilę o zdrowiu

Bogatych stać na to aby prywatnie leczyć się u specjalistów. Tam kolejki mierzone są w dniach. Bogaci dają więc pracę. Wykupując leki pobudzają rozwój farmakologii. Oni są pożyteczni. Oni mają więc prawo do życia. Za leczenie biednych państwo musi płacić. Nie wykupują wszystkich leków i jeszcze domagają się leków refundowanych. Domagają się pieniędzy od państwa jeszcze na inne sposoby np. poprzez opiekę społeczną. Państwo jest zainteresowane tym, aby jak najszybciej kierować tych ludzi do piachu.
Powinna powstać jakaś komisja i zbadać czy obecna sytuacja w służbie zdrowia nie ma na celu świadomego uśmiercania biednych. Mogła by tym zająć się prokuratura. Może zająłby się tym Trybunał Stanu?
Państwo tak bardzo potrzebuje pieniędzy na zbrojenia, na finansowanie nacjonalistów ukraińskich, a socjotechnika pozwala iść do celu po trupach. Bardzo dużo pieniędzy potrzeba na fobię antyrosyjską (rafineria Możejki, port gazowy). Wszyscy biedni muszą umrzeć, żeby to sfinansować.

3. Rusofobia

Rusofobia wywodzi się od czasów zakończenia pierwszej wojny światowej. Powstało wtedy Niepodległe Państwo Polskie, a w Rosji komunizm. Zachód był przerażony komunizmem, ponieważ zabierano tam wszelką prywatną własność. Kapitaliści tracili wielkie bogactwa. Zorganizowano blokadę gospodarczą komunistycznej Rosji. Posłano tam wielkie pieniądze na organizację oporu wewnątrz Rosji. Jeszcze nie skończyła się tam rewolucja, a już powstała wojna domowa zorganizowana przez Zachód. Powstał tam wielki głód (Ukraina). Masa ludzi umarła z głodu. Masa ludzi też straciła życie w wyniku rewolucji i wojny domowej. W końcu Bolszewicy opanowali sytuację. Zachód przegrał. Szanse Polski wzrosły. Wojowniczy lud polski uznany został jako ośrodek oporu przeciw ekspansji bolszewizmu na Zachód. Powstał korzystny klimat do ustalenia granic państwa polskiego. Już niepotrzebny sprzęt wojskowy przesłano do Polski. Zorganizowano tam i wyposażono armię polską (Haller). Polacy dumni ze zwycięstw łatwo dali się napuścić na Bolszewików. Wojsko weszło daleko w głąb Rosji. Bolszewicy w końcu zorganizowali się i czerwona nawałnica ruszyła na Zachód.

Ten fragment historii znam z opowiadań ojca. Ojciec znał język niemiecki oraz francuski i chyba z tego powodu był adiutantem gen. de Gaulle. Opowiadał, że przed Bolszewikami uciekali małą platformą kolejową (drezyna) napędzaną siłą mięśni. Mówił, że de Gaulle pracował równo z innymi pasażerami platformy. Jechali szybko. Napracowali się, byli zmęczeni, ale udało im się uciec.
Polska miała być tylko małą przeszkodą w marszu Bolszewików na Europę. To mogło być realne, gdyby nie błąd wodza bolszewickiej armii Tuchaczewskiego idącego na Warszawę od wschodu. Nie poczekał on na konnicę Budionnego idącą na Warszawę od południa. Uderzył sam i poniósł klęskę. Jego wojsko rozproszyło się lub trafiło do niewoli. Niektórzy mówią, że większość tych jeńców zmarła z głodu w polskich obozach. Polska historia nie wyjaśnia co się z nimi stało. Tuchaczewski z rozkazu Stalina został rozstrzelany. Marsz Bolszewików na Europę został zatrzymany. Piłsudski jeszcze raz okazał się świetnym wodzem. Później niezbyt chętnie mówiło się o Polsce jako przedmurze kapitalizmu, ale chętnie mówiło się o przedmurzu chrześcijaństwa. To zwycięstwo porównywało się ze zwycięstwem Sobieskiego pod Wiedniem. Oba te zwycięstwa obroniły kościół. Dużo straciła Ukraina, której Piłsudski obiecał niepodległość. Zyskali robotnicy świata. Kapitaliści zaczęli się ich bać i poprawili im warunki życia.
Polska jako przedmurze chrześcijańskiej cywilizacji była później bazą propagandy antybolszewickiej. Propaganda ta była wyjątkowo jadowita i na wielu płaszczyznach. Ja byłem dzieckiem i do mnie docierała propaganda wizualna. Jeszcze pamiętam obrazy wściekłych i krwiożerczych Bolszewików. Moje pokolenie jako pierwsze wyrosło nasączone fobią antyrosyjską.
Kaczor Donald (ksywa Tusk) rusofobię Polaków doprowadził do histerii. Zachował IPN. Wojsko wyposażył w rakiety manewrujące dalekiego zasięgu. Rakiety te nadają się do przenoszenia przez posiadane samoloty F - 16. Teraz tylko oczyści kraj z nieproduktywnych elementów wysysających pieniądze z budżetu państwa. Inaczej mówiąc dokończyć plan Hitlera i oczyści kraj ze śmieci wszelkich. A jeszcze inaczej mówiąc uśmiercić najbiedniejszą grupę emerytów, rencistów, chorych i grupę wykluczonych. Służba zdrowia ma podobny cel tylko metodę inną. Tam nie stosuje się eutanazji, ale utrudnia się dostępność do lekarza i utrzymuje biedę w samych placówkach służby zdrowia. Za pieniądze przeznaczone na służbę zdrowia buduje się supernowoczesne szpitale z przeznaczeniem na cele prywatne po cenie złomu i za łapówki. Przyśpieszenie tych procesów spowoduje, że starczy pieniędzy na zbrojenia, a nawet na kupno głowicy nuklearnej. Środki przenoszenia już są. Wściekła Kaczka Dziwaczka lub gęś będzie mogła znieść swoje atomowe jajo na Placu Czerwonym. Kreml z Putinem zamieni się w proch i pył nuklearny. Takie są marzenia i dążenia naszych wodzów. Mały problem w tym, że Putin o wszystkim wie i można zgadywać co zrobi. Może np.
- ustawić tarczę antyrakietową na Polskę
-swoimi rakietami zwykłymi lub atomowymi zlikwidować polskie ośrodki agresji (np. lotniska - F16, magazyny).

Skutki rusofobii

Skutek tego wszystkiego? Dużo Polaków (albo i wszyscy) umrze. NATO zastosuje odwet i będzie III wojna światowa. Rosjanie tu przygotowują się do uderzenia atomowego. Bo wojnie tradycyjnej nie mają szans. Spełni się marzenie prawicy polskiej. To znaczy, że druga wojna światowa zakończy się wtedy kiedy zniszczeni będą Bolszewicy.
Radio Wolna Europa siała jeszcze przez długie lata psychozę wojenną w kraju. ZSRR razem z Bolszewikami upadło. Pozostały w różnych krajach drobne grupki komunistów nie mające wpływu na kraj. Dla prawicy polskiej Rosja wciąż jest komunistycznym imperium pragnące zagarnięcia Polski. Obecnie prawie cały naród polski psychicznie jest w stanie wojny z imperium zła.
To nic, że praktyczne działania Polaków zaktywizują system obronny Rosji. Rakiety z lądów, mórz i być może z kosmosu uderzą w wyznaczone cele. Prawie cała kula ziemska pokryta będzie pyłem z wystającymi kikutami konstrukcji betonowych. Cóż, że nas nie będzie, ale nie będzie też Putina i o to właśnie chodzi. J. Kaczyński to zrobi. Jego identyczny brat prezydent dowiódł tego w Gruzji. Dla nich zniszczenie Rosji jest wartością ważniejszą niż życie własne. Nad życie całego stada wściekłych kaczek. Nad życie Polaków. Nad życie ludzkości. TO SĄ PSYCHOLE. Nie wierzycie, że to możliwe? Zobaczcie ile Polacy robili prób stworzenia armii poza NATO. Armii podległej tylko wściekłym kaczkom. Polski genialny pomysł: „to my zaatakujemy ruskich, a oni nie ośmielą się nas tknąć, bo nas chroni NATO”. Ile to nas kosztuje? Ile emerytów będzie musiało umrzeć, żeby zebrać pieniądze na plany wojskowe? Zapewnia to wicepremier w rządzie polskim. Podobno Simoniuk jest wsadem nacjonalistów ukraińskich do rządu polskiego. Powinniśmy to sobie uświadomić wreszcie, że PRZYWÓDCY TO PSYCHOLE. Powinno się ich natychmiast ubezwłasnowolnić i zamknąć w Wariatkowie. Powinna być powołana komisja sejmowa w celu wyjaśnienia tych spraw i odsunięcia szaleńców od władzy.
Tymczasem główny kaczor – Donald przeniósł się do ładniejszego gniazda wyżej, a do jego gniazda wlazła gęś. Lud polski jak gąsięta wzięła pod swoje skrzydła i obiecała opiekować się nim. Niestety już po paru tygodniach pod jej opiekuńczymi skrzydłami znalazł się Simoniuk ze swoimi rakietami i dywizją wojsk polsko - ukraińsko – litewskich. Tak wygląda władza ONYCH w Polsce.
Cały aparat państwowy ustawiony jest na likwidację ludzi nieproduktywnych. Na likwidację ludzi nie dających zysku. Pieniądz i tylko pieniądz się liczy. Wszystko co nie służy pomnażaniu pieniędzy jest niepotrzebne i szkodzi państwu. To są odpadki szkodzące zdrowiu państwa. Wobec zagrożenia państwa (Putin) należy rozbudować obronę. Jest więc pilna potrzeba przyśpieszenia utylizacji tych toksycznych śmieci. Takie bzdury wciska się obecnie społeczeństwu.

4. Obsesja wojenna polskich władz

Polakom udało się przywrócić światu „zimną wojnę”. Świat oprzytomniał i zaczyna izolować Polskę. Doprowadzić świat do wojny atomowej Polska nie ma szans. Jednak kaczki z kaczorami nie załamują się i już mogą samodzielnie przenieść głowicę jądrową na plac Czerwony. Kaczki i kaczory prześcigają się w histerii wojennej Tymczasem krajem rządzi Gęś – p. Ewa.
Ta już po paru tygodniach zarażona została wścieklizną antyrosyjską. To wszystko szczegółowo opisałem w innych tekstach już opublikowanych. Kliknij na www.czytnia.pl i wpisz Piątas.

III. Przyjęto na do Unii

Nie mogę pojąć czemu ONI pozwolili niedobitkom komuny ( L. Miller i SLD oraz prezydent Kwaśniewski) wprowadzić Polskę do NATO i do Unii Europejskiej. To muszą być jakieś dalekosiężne plany. To nieco ograniczyło swawolę władz. Wejście do UE nie oznacza utratę suwerenności, ponieważ straciliśmy ją już dawniej.

1. Dobrobyt

Nie wiem czemu, ale Unia sypnęła groszem. Sypnęła tak, że rząd nie może nadążyć z wydawaniem. Pieniądze te są adresowane. Polacy podają cele i koszty, a UE na ogół akceptuje to i po dołożeniu polskiego wkładu (chyba 20 %) można realizować plan, ale tylko to co zostało zaplanowane. Rusza więc budownictwo, zwłaszcza dróg. Odbudowuje się zabytki. Buduje się ośrodki sportu i rozrywki. Miasta pięknieją. Chodniki i jezdnie dostają nowe nawierzchnie, a domy nową elewację. Miasto staje się piękne i nowoczesne. Sklepy wypełnione są żywnością i ładnymi towarami. Sprzedawcy zaczynają być mili i uśmiechać się. Jesteśmy tym oczarowani.
Nie zauważamy, że te rarytasy to zagraniczne buble, towary wybrakowane i inne nadwyżki towarowe jak np. góry zjełczałego masła. My widzimy, że nareszcie sklepy zapełnione są tanimi eleganckimi i towarami. To nic, że towary te są w większości jednorazowego użytku - zaspokajają snobów, a to najważniejsze. Kapitalizm to piękny ustrój. Wkraczamy do raju.
Karierę robią stare zachodnie samochody i buty jednorazowego użycia. Cały ten śmietnik Zachodni przesunięty został do Polski. Zmodyfikowane genetycznie zboże jest tanie więc i chleb jest tani, to nic, że likwiduje uprawy krajowe. Polskie niegdyś pola uprawne leżą odłogiem. To nic, że faceci tracą wigor, nie dopieszczone dziewczyny tyją. Sprawy te pogarsza jeszcze wyprodukowane metodą przemysłową mięso. Polacy wszystko to akceptują z zadowoleniem.
Czyżby Polacy ogłupieli? Nie. Faktyczną władzę w Polsce sprawują już ONI. ONI znają siłę socjotechniki i przy jej użyciu kierują poglądami narodu. Pamiętacie co Hitler zrobił z Niemcami. Podobnie Chomeini ukształtował Irańczyków. Z socjotechniki korzystał też Stalin. Mistrzem był tu Gebels.
Propagandę uwiarygodnia rzeczywista znaczna poprawa bytu materialnego ludności. Teraz Polacy mogą pracować prawie w całej Europie i dużo zarabiać. Bogacą się. Tworzy się nowa grupa społeczna nazywana szczurami wyścigowymi. Hasłem tej grupy jest „apartament, fura i komóra”.
Nie wszyscy nadążają. Nie nadążają emeryci, renciści, chorzy, obarczeni obowiązkami rodzinnymi i zadowoleni z pracy na miejscu. Tym ludziom powodzi się coraz gorzej i w końcu tworzą nową grupę WYKLUCZONYCH. Tę grupę państwo przeznacza do likwidacji. Najpierw państwo wypycha ich spod ochrony prawnej (konstytucja, karty praw, kodeksy, sady). Później tworzy dla nich odrębne prawo czyniąc z tej grupy żerowisko dla oszustów i złodziei. Ludzi z tej grupy poddaje się nawet przymusowej eutanazji. Mogę to udowodnić.

2. Nauka

Następuje rzeczywisty rozwój nauk, ale czy to służy ludziom? Najbardziej odczuwa się rozwój takich nauk jak genetyka, socjotechnika no i przede wszystkim nauka o mózgu.
Wszystko ma dwie strony. Nauki też mają stronę pozytywną i negatywną. Dotychczas wykorzystywano dobrą stronę nauki. Nauka służyła człowiekowi. Jest np. duży rozwój medycyny. Nauczono się leczyć wiele chorób. Zlikwidowano dawne epidemie.
W ostatnim czasie zaczęto wykorzystywać złą stronę nauk. Co się stało? Czyżby ludzkość ocipiała? Wszystko zależy od mózgu. Przyjrzyjmy się więc mózgowi.

Mózg

Od mózgu zależy nasze zdrowie, szczęście i pomyślność wszelka. Od mózgu zależy nasz dobrobyt, pokój, a nawet klimat. Od mózgu zależy cała nasza cywilizacja, a nawet życie na planecie Ziemia.
A więc mózg! I jeszcze raz mózg!
Skoro mózg, rozum, umysł jest tak ważny to chyba powinniśmy choć trochę go znać. Powinniśmy wiedzieć przynajmniej, że mózg jest tylko miejscem zamieszkania umysłu (rozumu) i posiada odpowiednie oprzyrządowanie do jego pracy. Dla uproszczenia przyjmijmy jednak nazwę mózg. Geny współpracując z mózgiem tworzą chemię mózgu. Geny wytwarzają np. dopaminę - potrzebę szukania nowości oraz miłości. Wytwarzają tez oksytocynę powodującą przywiązanie - monogamię albo serotoninę – wywołującą lęk i depresja.
Oksytocyna i acetylocholina uczestniczą w przekazywaniu informacji do mózgu. Poza informacjami dostarczanymi przez geny i chemię, mózg zbiera informacje dostarczane przez zmysły. Informacje te (wejściowe) mózg analizuje i przetwarza na informacje wyjściowe (polecenia). Mówi, co w takiej sytuacji czynić należy.
Już na samym początku (z chwilą urodzenia) dostajemy duże możliwości rozwoju umysłowego - dużą porcję neuronów. Z biegiem lat neuronów nie przybywa. Przybywa ilości połączeń między nimi -synaps. Jest nauka – połączeń przybywa. Nie ma nauki – połączeń ubywa (człowiek głupieje).
Jeżeli do mózgu dostaje się duża ilość impulsów (informacji) to gwałtownie rośnie ilość synaps - połączeń między neuronami. Rośnie ilość szarej masy mózgu. Tworzy się umysł. Myśl staje się jasna i racjonalna. Zdarza się, że ktoś mówi, że w mózgu mu się rozjaśniło. To ma sens. Przybywa pomysłów i rozwiązań alternatywnych. Adrenalina jak wiadomo jest czynnikiem mobilizującym mózg do działania. Mózg zaiskrzył, wystartował i szybko przeszedł na najwyższy bieg.
Mózg zaczął intensywnie pracować. Adrenalina powstaje w sytuacjach skrajnych i to właśnie wtedy mózg jest najbardziej wydajny. Potęga myśli naprawdę istnieje i jest o wiele większa niż zwykło się sądzić. Jeżeli emitujemy wibracje bardzo silne to myśli mogą oddziaływać nawet na to co materialne i namacalne.
Połączenia między neuronami (synapsy) mają charakter impulsów elektromagnetycznych. Impulsy te są bardzo słabe i wymagają bardzo czułych odbiorników. Takimi odbiornikami są chipy – elektrody. Chipy mogą wzmocnić impulsy do tego stopnia, że odbierze je komputer. Powstaje, więc możliwość połączenia mózgu z komputerem. Daje to możliwość powstania cybermózgu. To z kolei oznacza kierowanie maszynami przy pomocy mózgu. Zajmują się tym programy My Drive i program M K Ultra. Dużym usprawnieniem jest tu Biochip. Jest to silikon nafaszerowany elektrodą – chipem. Na silikon takim zaszczepia się pojedyncze komórki mózgu. Komórki te rosnąc dążą do połączenia się między sobą i obrastają urządzenia chipa tworząc pewnego rodzaju jedność. Tak powstaje biochip. Biochip taki wszczepiony do mózgu nie jest odrzucany przez mózg. Jest to szpieg mózgowy. Wychwytuje poczynania mózgu, nagłaśnia je i przekazuje na zewnątrz. Już widzę jak zazdrosny mąż sadza rozrywkową żonę obok komputera, zakłada jej rękawiczkę połączoną kablem z komputerem i zagląda do jej myśli. Sprawdza prawdziwość jej odpowiedzi na pytania. A jaką frajdę mają prokuratorzy. Największą frajdę mogą mieć władcy państwa. W odwrotną stronę też mogą działać. Bioczipy będą mogły przyjąć impulsy nadawane przez megafony ze stacji nadawczych rządu, no i wtedy na komendę pobudka, zbiórka na placu, hymn, hasła, modlitwa, praca, seks i spanie. Świat opisany przez Orwella jest w zasięgu ręki.
DMS to program dotyczący stymulacji elektromagnetycznych fal mózgowych tak aby kierować stanem psychicznym ludzi. Jest to przydatne w czasie wojny aby pobudzić instynkty mordercze żołnierzy. Czy to nie jest elektroniczny narkotyk?
Przypuszcza, że Amerykanie wykorzystują to do tworzenia grup wywrotowych (terrorystycznych) wewnątrz państw nie lubianych przez Amerykę np. Libia, Jugosławia, Syria, rewolucja arabska. Terroryzm światowy i państwo islamskie to są dzieci Ameryki.

Rozum

Mądrość rozumiana jest różnie. Niektórzy twierdzą, że mądrością jest stosowanie umiaru. Inni, że to zdolność do myślenia abstrakcyjnego, perspektywicznego, zdolność do planowania. Mnie najbardziej podobała by się definicja, że mądrość to zdolność do podejmowania prawidłowych decyzji, zdolność do prawidłowych wyborów.
Mózg jest głodny informacji. Im więcej człowiek ma informacji tym skuteczniej rozum rozwiązuje problemy, Tym lepszych człowiek dokonuje wyborów. A wybierać człowiek musi codziennie np. iść do pracy czy dłużej pospać. Może wyjechać na Zachód? Umówić się na spotkanie z Teresą czy Wojtkiem? Kupić buty te czy tamte itd. itp. Od tych właśnie wyborów zależy los człowieka. Od tego zależy czy się jest bogatym czy biednym. Zdrowym czy chorym. Od tego zależy nawet to czy jest się młody czy starym.
Mózg człowieka to komputer nad komputery. Miliony jednocześnie zachodzących procesów i zdumiewająca ilość informacji. Nasz mózg rejestruje wszystkie oglądane kolory i kształty, temperaturę otoczenia, nacisk stóp na podłoże, dochodzące dźwięki, suchość ust, a nawet fakturę dotykanych przedmiotów. Mózg przechowuje i przetwarza wszystkie emocje, myśli i wspomnienia. Jednocześnie nieustannie obserwuje bieżące procesy i funkcje organizmu, takie jak rytm oddechu, ruchy gałek ocznych, głód czy pracę mięśni dłoni.
Mózg człowieka przetwarza ponad milion komunikatów na sekundę. Ocenia wagę wszystkich tych danych, odfiltrowując mniej istotne informacje. Dzięki temu możemy się skupić i skutecznie działać na podstawie najistotniejszych danych.
Mózg działa inaczej niż pozostałe organy. Dostrzegamy w nim inteligencję, zdolność rozumowania, generowania uczuć, snucia marzeń i planów, podejmowania działań oraz kontaktowania się z innymi osobami. Uważam, że mózg służy również do kontaktowania się z bogiem. Religia zwalcza myślenie i sprawę stawia jasno „albo myślisz, albo wierzysz”. Myślenia nie da się pogodzić z religią. W człowieku symbolem religii jest serce, a symbolem Boga jest mózg. Kto myśli, a więc kontaktuje się z Bogiem to wie, że religia to złoty cielec i że to on napisał biblię.

Polecam tu moje książki pt. „Boskie prawa natury i ludzkie bzdury" oraz „Religia".
Patrz www.czytnia.pl i Piątas.

W tekstach swoich usiłuję dowieść, że tylko rozum może uratować gnijącą cywilizację europejską.

Rozum ogłupiał. – niestety

Nauka o mózgu sięgnęła tak daleko, że wykryła jego słabości i ułomności. Wykorzystano to do kierowania mózgiem. Do kierowania mózgami ludzi i ludności a nawet ludzkości.
Przykład:
Nasze władze partyjno - rządowe. Nasi wodzowie stanowią prawie zamkniętą grupę ludzi. Grupie tej wszczepiono przekonanie o potrzebie militaryzacji Polski. Grupa ta z przekonaniem działa w trym kierunku. Można powiedzieć, że to jest tylko grupa zmanipulowana czyli ogłupiona przez ONYCH.

Okazuje się, że cały kraj jest ogłupiały.
Dowodem tu jest, że szef tej ogłupiałej grupy prezydent Komorowski w sondażach opinii społecznej ma poparcie około 70 % społeczeństwa.

Militaryzacja Polski to głupota gigant !!!
Jesteśmy pod parasolem obronnym NATO. To wystarcza dla Niemiec, Francji, Włoch i pozostałych członkach UE, tylko nam za mało. Musimy poza tym mieć własną niezależną obronę przeciw Rosji.
Czy to nie bzdura ?
W wojnie konwencjonalnej mamy takie szanse jak ratlerek w walce z niedźwiedziem. Taka wojna byłaby absurdem. Co innego wojna nuklearna. Polska ma samoloty dalekiego zasięgu F16 i rakiety manewrujące dalekiego zasięgu. Jeśli nie ma głowic nuklearnych to może je mieć. Może więc nuklearne jajo umieścić w gnieździe wszelkich nieszczęść. czyli na placu czerwonym. Putin poleci wtedy prosto do beczki ze smołą, a na popiołach kremla ustawiony będzie krzyż. Rosja o tym wie i już na pewno na Polskę ma nakierowany system antyrakietowy. W razie zaostrzenia sytuacji okolice stacjonowania samolotów i magazynu rakiet zamienią się w popiół.

Militaryzacja Polski jest więc prowokacją ruskich do ataku na Polskę. Czy to tak trudno zrozumieć? Jak im się udało aż do tego stopnia ogłupić naród polski? Oto do czego prowadzi niekontrolowany rozwój nauk. Naukowcom udało się opanować mózgi ludzkie i podporządkować je ONYM.
Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy. Polska jest pod ochroną Paktu atlantyckiego. Rosyjski atak na Polskę może spowodować odsiecz tego paktu no i mamy trzecią wojnę światową. I o to chodzi polskiej prawicowej dyplomacji. Dla nich wojna nie została zakończona. Oni uważają, że wojna zakończy się dopiero po upadku i rozbiorach Rosji.

Tak jest ponieważ Polska podlega władzy ONYCH. Putin nie wpuścił ONYCH do Rosji i dlatego musi zginąć

Rozum zwariował. Utworzył bowiem naukę umożliwiającą neutralizację rozumu lub jego degenerację. Rozum wystąpił przeciwko rozumowi. Rozum wystąpił przeciwko sobie.
Jest to więc typowe samobójstwo.
Samobójstwo rozumu.
Myślę, że jest to skutek eksperymentów na mózgu. To skutek wszczepiania mózgowi elektroniki. Mózg teraz pracuje zgodnie z potrzebami naukowców - władców. Naukowcy nauczyli się też ogłupiać mózg.
Oligarchowie (świecki złoty cielec). ONI za olbrzymie pieniądze skusili naukowców pracujących na mózgu do opracowania podstaw teoretycznych pomnażania pieniędzy. Naukowcy ci zmusili mózg do wykonania zamówienia ONYCH. Na tej podstawie rozwinęła się socjotechnika.

3. Socjotechnika

Definicja socjotechniki

Socjotechnika, zwana inaczej inżynierią społeczną to druga po inżynierii genetycznej plaga naszych czasów. Wiedza ta opuściła m. in. mury klasztorne, tajemnice masonerii i stała się drugą potęgą zagrażającą ludzkości. Inżynieria społeczna uczy skuteczności. Mówi, że najważniejsze jest osiągnięcie celu. Takie hasła jak prawda, uczciwość, moralność, sprawiedliwość wolność itp. To hasła przestarzałe i na naszych oczach przechodzą do „lamusa”. Wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak. Ja jeszcze pamiętam trzy sztandarowe hasła tj. BÓG, HONOR, OJCZYZNA. To były bardzo silne hasła. Pragnieniem wielu było oddać życie w obronie tych haseł. Czy nie w imię tych haseł Polska stanęła do walki z Hitlerem? Poszła na śmierć. Gdzie te hasła są teraz? Kto o nich pamięta? Tak może być z hasłami: prawda, wierność, uczciwość, sprawiedliwość itp.
Socjotechnika podobnie jak religie, odwołuje się do uczuć i stara się uśpić mózg. Tu nawet nie ukrywa się hasła, że cel uświęca środki. Nie są ważne metody. Ważna jest skuteczność. Do celu choćby po trupach.
Socjotechnika to całkiem nowa nauka i wchłania coraz więcej tematów potrzebnych do kierowania jednostkami, grupami i całymi społeczeństwami. Mówi się o niej mało, a wszyscy się jej uczą. Fragmenty jej wykorzystywane były od dawien, dawna np. przez religie. Wraz z poznawaniem tajemnic socjotechniki jej wpływ na ludzi i ludzkość rośnie.
Można np. przy pomocy socjotechniki wywołać wojnę i nawet ją wygrać mimo przygniatającej przewadze przeciwnika. Tym między innymi tłumaczyć można niebywałe poparcie dla Hitlera przez naród niemiecki i sukcesy wojsk niemieckich. Tym można tłumaczyć obecne poparcie dla partii prawicowych i katolickich w Polsce. Można też tym tłumaczyć wrogość do Rosji i miłość do Ukrainy i Ameryki.
Socjotechnika wykorzystuje najnowsze zdobycze wiedzy takie m in. jak: sugestia, podświadomość, bodźce podprogowe, hipnoza, bioenergia no i znane, ale zaniedbywane środki takie jak krasomówstwo czy powtarzanie ciągle tych samych informacji.
Opracowane już są szczegółowe dyrektywy odpowiednie do poszczególnych dziedzin życia. Uniwersalne zasady socjotechniki opracował prof. Robert Cialdini
w dziele pt. "Wywieranie wpływu na ludzi". Myślę, że tu wytycza się kierunki marszu narodów. W średniowieczu tajemnice socjotechniki znane były tylko wtajemniczonym kapłanom i to oni wymyślili i przyjęli za cel działalności uszczęśliwianie innych. Od średniowiecza trwa zapoczątkowany przez religie marsz narodów w kierunku uszczęśliwiania innych narodów. Wojny np. wyprawy krzyżowe były pod hasłem NIESIEMY WAM WOLNOŚĆ, SPRAWIEDLIWOŚĆ I SZCZĘŚCIE. Za tym szło następne hasło „albo się nawrócicie, albo umrzecie". Umierali więc ludzie, ludy i narody np. Prusowie, Katarowie (we Francji).
Obecnie w socjotechnice specjalizują się elity. Uczą się jej ludzie dorośli na stanowiskach, politycy decydenci. Streszczając tę naukę, tę dziedzinę wiedzy można powiedzie, że uczy ona odmóżdżenia, ogłupiania.
Za moich czasów (w komunie) w szkole uczono mnie przede wszystkim myślenia. Ta zasada była jeszcze długo po upadku komuny i młodzież polska za granicą wyróżniała się wysokim poziomem. Teraz poprzez nieustające reformy w szkolnictwie królują testy. A co będzie jeżeli do programów szkolnych wprowadzi się socjotechnikę (odmóżdżenie) ???
Zamiast nakazu myślenia wprowadzi się oficjalnie zakaz myślenia ???

Publikatory

Socjotechnika nie byłaby siłą miażdżącą i decydującą gdyby nie dysponowała publikatorami. Publikatory (RTV PRASA) w rękach oligarchów (ONYCH) to potęga rządząca światem. Kapitał ten nie interesuje się sprawami kraju ale zyskami swoich przedsiębiorstw. Publikatory nie są więc obiektywne, ale wciskają nam kit korzystny dla kapitału np. wielu chyba jeszcze pamięta wielką kampanię w publikatorach na temat szarej strefy. Przedstawili to tak jakby los narodu zależał od szarej strefy. Symbolem tej szarej strefy był handel prywatny, handel uliczny, obnośny i targowiska. Zwłaszcza targowiska przygraniczne. A chodziło tu o coś zupełnie innego. Chodziło o likwidację konkurencji. Konkurencję unieszkodliwiono bez najmniejszego protestu, a nawet z poparciem społecznym. Tu było wielkie oszustwo społeczne i publika bez oporów połknęła ten kit. Tak było też z wsadem dewizowym do unowocześnienia naszych zakładów przemysłowych. Przemysł został przejęty przez obcy kapitał nie po to żeby go unowocześniać, ale żeby zniszczyć konkurenta. Tak jest z prywatyzacją i gospodarką wolnorynkową. Siła publikatorów jest wielka, a jeżeli one posłużą się socjotechniką to mogą zamienić nas w małpy. I robią to. Teraz jest etap robienie z nas szczurów wyścigowych. Małpy będą w następnym etapie.
Polscy dorobkiewicze i złodzieje wspólnie z oligarchami zagranicznymi opanowali publikatory. Zrobiono to w ten sposób, że redakcje zostały przekształcone w spółdzielnie pracownicze. Udziałowcami spółdzielni byli pracownicy tych redakcji. Udziały dano im w formie akcji giełdowych. Te akcje zostały następnie po wysokiej cenie skupione przez oligarchów krajowych i zagranicznych. Publikatory stały się więc własnością oligarchów. Polskie Radio, telewizję, jako własność społeczna (abonament) prawo nie pozwalało sprywatyzować. Tu można było tylko zmienić zarząd. Tak też uczyniono. W ten sposób całość mediów dostała się pod władzę kapitału -ONYCH.
To była sprawa zasadnicza. To była sprawa ważna. To był punkt wyjścia do zniewolenia mózgów i do niewyobrażalnego zniszczenia gospodarki kraju. Pracownicy tych redakcji dalej pracowali w tych redakcjach tylko już za duże pieniądze od nowych właścicieli, przez co stali się dyspozycyjni. Stali się zależni. Ten personel redakcji został uzupełniony specjalistami od socjotechniki. Publikatory stały się ośrodkami manipulującymi rozumami. Stąd wychodzi manipulacja jednostkami, grupami, jak i całym narodem
To, co kiedyś robiono ogniem i mieczem, później poprzez gestapo, NKWD, UB, teraz robią publikatory. Robią to przystojni, uśmiechnięci panowie i piękne kobiety. Robią to w sposób czarujący i miły. Trudno zauważyć, że są następcami tych ponurych siepaczy, że spełniają ich rolę. Cóż. Postęp. Cywilizacja. Socjotechnika. OŚRODKI TE OSIĄGAJĄ WSZYSTKIE CELE POPRZEZ ZNIEWOLENIE UMYSŁU, CZYLI przez to, że rozum nasz myśli dokładnie tak jak oni chcą i człowiek zachowuje się tak jak oni chcą. Opanowanie mózgów nie jest takie trudne. Umiejętność tą mają kapłani. Miał Gebels, Hitler, częściowo Stalin. Mieli też Chomejni, Mao Tse Tung i wielu innych. Przypomnijcie sobie, co oni zrobili ze swoimi obywatelami. Niemal 100% poparcia. Teraz wiedza ta jest powszechnie dostępna i stosują ją publikatory. Teraz, kto ma media (publikatory) ten ma władzę.
Oligarchowie (ONI) zdobyli, więc władzę nad naszymi umysłami i mogą zrobić z nami wszystko. My jesteśmy gotowi z pobożną uległością całować nogę, która kopie nas w dupę. Nie wszyscy są świadomi potęgi socjotechniki.
Pozostały jeszcze media publiczne, które są obecnie zarządzane przez ONYCH. To może być baza polskości. Wystarczy wykopać ten zarząd mianowany przez ONYCH, a media te będą mogły służyć Państwu Polskiemu jako swojemu właścicielowi. Jako media publiczne, są zaciekle i podstępnie niszczone przez PO. I osobiście przez premiera Tuska. PO wygrało wybory dzięki ONYM. Musi się więc odwdzięczyć.
ONI wiedzą, że największą siłą jest rozum, a najgroźniejszą bronią jest słowo. Publikatory to jest słowo. Najpierw ONI zdobyli słowo ( media), a później tą bronią zaatakowali rozum. ONI wykorzystują tu socjotechnikę. Walka trwa.(...)"

Liczba stron

87

Komentarze

Brak komentarzy.
Bądź pierwszy!