Dzielnica i inne opowiadania

Dzielnica_-_ok%c5%82adka
dodany 09 mar 2014, 15:18 przez Andrzej Onchimowicz
14,06 PLNdodaj do koszyka

Informacje o książce

  • Ocena: 0.0 na 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0

Kategoria

Krótkie formy

O książce

Zbiór zawiera trzynaście opowiadań. Tytułowe - "Dzielnica", to swoiste looking back. Ludzie, zdarzenia, epizody, gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością. Pozostałe opowiadania mają charakter obyczajowy. Traktują o relacjach między ludźmi, uwikłanymi często w niecodzienne sytuacje. Narracja autora nosi znamiona języka "mówionego", styl jest zatem potoczysty i swobodny, co stanowi niezaprzeczalny walor opowiadań i sprawia, że bardzo dobrze się je czyta. Tytułowe opowiadanie "Dzielnica" zdobyło Nagrodę Główną w VII Ogólnopolskim Konkursie na Autorską Książkę Literacką Świdnica 2014

Liczba stron

154

Komentarze

A79e287d-8be0-4543-93e7-857858060df0
Radosław Łucarz 28 maj 2014, 01:42

Dopiero zacząłem: taką prozę lubię. Polecam. Daję piątkę. Fajne :)

Normal
Andrzej Onchimowicz 10 mar 2015, 08:13

Tytułowe opowiadanie "Dzielnica" zdobyło Nagrodę Główną w VII Ogólnopolskim Konkursie na Autorską Książkę Literacką Świdnica 2014.
Niby o życiu, a tak bardziej o śmierci ta opowieść z dołu, z samego dna dzielnicy. O tym, kto i jak umierał. Ale najpierw żył i dokładał coś do ogólnego sensu, do wspólnoty znaczeń rozpatrywanych po latach. W otaczającym narratora świecie zmieniło się wszystko prócz jednego – ludzie nadal są głodni opowieści o sobie i swoim miejscu na ziemi.
Karol Maliszewski

Co to za miasto? Białystok? Co za dzielnica? Na kim skupia się nasze spojrzenie? Na tych, „którzy odchodzą, przeminęli, ich czas się skończył”. I których miejsce zajmie wkrótce „jakieś zarządzanie czy coś podobnego”. Być może literatura dzisiaj już nie unieśmiertelnia, ale Andrzej Onchimowicz dał swoim bohaterom jeszcze troszeczkę tego czasu, który się skończył. Jednocześnie z samą dzielnicą ożywa na tych stronach sztuka gawędy, narracji snującej się bez wyraźnego celu, też trochę zapomniana – szlachetna sztuka opowiadania.
Jacek Podsiadło

Proza Andrzeja Onchimowicza jest kompletna. Zarówno w warstwie języka, w której autor doskonale wykorzystuje pełną oktawę odcieni miejskiego socjolektu, jak i w przypadku fabuły, opartej na wspomnieniach narratora. Po mistrzowsku wykorzystuje motyw wielobarwnej mikroojczyzny, krasząc wszystko swojskim, naturalnym humorem. Na tle współczesnej, mocno depresyjnej literatury, książka zdecydowanie wyróżnia się świeżością i czymś, co niestety ostatnio jest w odwrocie, a co nazwałbym radością tworzenia. Przyjemność lektury porównuję do butelki chłodnej oranżady pitej w osiedlowym sklepiku po wyczerpującym bieganiu za steraną futbolówką. (Pamiętają Państwo jeszcze takie sklepiki?) Zatem… do ostatniej kropli.
Robert Miniak